Gęder a nauka podstaw języka niemieckiego

Nim wglębimy się w tajniki ideologii gęder, skojarzonego z tym feminazizmu, LGBTQIQWERTY i rzeczy pokrewnych, na początek pierwsza lekcjaniemieckiego.

Mem po lewej stronie pokazuje dwie osoby rodem z – fuj! – ciemnego Średniowiecza, których osobowości zostały podstępnie uwięzione przez, wyliczmy: patriarchalną rodzinę, Kościół i osobiście przez x. Dariusza Oko, w ciałach mężczyzny i kobiety. Są to dwa określenia staroświeckie, których użycie obecnie uważane jest za objaw homofobii. Także homofobiczne są rodzajniki „der” i „die”, których użycie na s(r)alonach grozi dozgonnym  ostracyzmem i – w najlepszym razie – przylgnięciem zbitki pojęciowej – „faszysta i homofob”.

Na obecnym etapie jedynie słusznym rodzajnikiem jest rodzajnik „das”, ktory odnosi się tutaj do tego czegoś o pseudonimie artystycznym „Kiełbasa„. Sądzić należy, że wraz z postępującą epidemią chorób psychicznych z rodziny „wege„, pseudonim artystyczny tego czegoś stanie się niebawem niesłuszny i zajdzie pilna potrzeba zmiany; przykładowo na das Rübe (obecnie jeszcze die Rübe, czyli rzepa, w naszym konkretnym przypadku, w domyśle – czarna rzepa).

NOWAK OSTRZEGA!!!

Im dalej będę się zagłębiał w te gędery i „wysokie krawiectwo” (haute couture), będzie straszniej. Wchodzicie wyłącznie na własną odpowiedzialność.