Gęder i takie tam…

Żeby nie było, że Nowak jest wyłącznie zwierzęciem politycznym. Skądże! Nowak kocha nurzać się w kulturze, a ściślej w marksistwie kulturowym. Tych wszystkich gęderach, teoriach krytycznych, KonBandytach i Średzinach od 77 boleści.

Spokoju mu nie daje, jeśli przynajmniej raz na tydzień nie znajdzie jakiegoś – jak to zwykł mawiać – smaczora. A już najwyższą ekstazę i ataki perwersji co najmniej jak u Kosińskiego z workiem foliowym na łbie i we wannie, to bez wanny i worka foliowego u Nowaka (we łbie) wywołują pokazy haute couture* na przod(k)ujących wybiegach. Co ciekawsze, objawy feminazizmu też są w cenie.

* – co się zwykło wykładać – wysokie krawiectwo