Poroszenko na widelcu

Nie wolno nam przeoczyć nadchodzącego kolejnego majDauna w Kijowie. Oto cena sała osiągnęła rekordowy poziom. Informacja jest co prawda podebrana z niesłusznej strony internetowej, ale wygląda na nieprzekłamaną. Sało jest na Ukrainie świętsze niźli kult Chmielnickiego i w ogóle.

Poroszenko znalazł się niejako między sierpem, a młotem. Rozum nakazuje subsydiować, Banki Światowe i inne instytucje międzynarodówki lichwiarskiej zabraniają takich ruchów.

Ciśnie się na usta pytanie – jak będzie się nazywała ta kolejna rewolucja? Słoninowa? Czy finansowemu grandziarzowi wypada, jak poprzednio sponsorować? Wszak on nominalnie z tych, co to im wieprzowina jest zakazana.

Źródło: www.tiny.pl/gnl7x