Sukces czekisty czy bliskowschodni reset?

Jeszcze całkiem niedawno Mikky Haley (czyt. Miki Hejli), kruczowłosa osóbka o miłej aparycji i fajnej figurze, a biegająca za ambasadora USA przy ONZ, informowała niedwuznacznie. (link -> TUTAJ). Niedwuznacznie informowała świat, że miłujący pokój i demokrację Amerykanie, wzorem prowokacji w kwietniu 2018, znów zaatakują złowrogiego dyktatora Baszszara al-Asada, co to dla polepszenia sobie nastroju (żona ma raka), no i apetytu przed śniadaniem, już-już-już ma przeprowadzić atak chemiczny na bezbronnych, aczkolwiek uzbrojonych (po zęby, w czyją broń?) cywilów w syryjskiej prowincji Idlib. /fot. za Wikipedią/

MeRdia opiniotfurcze od Alaski, poprzez Polskę aż do Nowej Zelandii, zaczęły już wydawać pomruki poprzedzające zbiorowy klangor pod niebiosy i… cisza. Jak się wydaje, i jak chyba realnie jest, imprezka rozeszła sie po kościach.

Na ostatni guzik

A tutaj, znaczy się w Idlibie, wszystko już było zapięte na ostatni guzik. White Helmets*, co to zwyczajowo zlecone mają przygotowywanie podobnych prowokacji, przeprowadziły nawet casting na dziecięcych aktorów. One najgorzej miały być poszkodowane atakiem assadowskiego chloru. Mało! już pojemniki z chlorem znalazły się na miejscu w oczekiwaniu na stosowną iskrówkę. Smartfony White Helmets należycie naładowane i gotowe już do filmowania, kanały internetowej łączności zabezpieczone i filmiki z dziećmi już, już! leciałyby w świat… a tu nic. (zebrane stronniczo głównie z doniesień niesłusznego serwisu rt.com)

I teraz rozkminiamy obraz

Są chyba dwie zasadnicze możliwości. Pierwsza z nich to porażka Jankesów w wojnie informacyjnej, a dokładniej na froncie strategicznego zarządzania percepcją. Rosjanie i w swych mediach (np. we wspomnianym rt.com, który ma jednak znaczny zasięg) i w bieżączce spotkań dyplomatycznych i w akcjach na forum ONZ zrobili wszystko, by uzmysłowić mechanizm przygotowanej prowokacji.

Druga możliwość to ewentualność wycofywania się Ameryki z większej aktywności na Bliskim Wschodzie. Ostatnie dni przyniosły na przykład zaskakującą informację o wycofaniu kilku baterii amerykańskich Patriotów z krajów tamtego obszaru. Kto wie, czy spowodowanie zestrzelenia rosyjskiego samolotu zwiadowczego nad Syrią przez samoloty państwa położonego w Palestynie nie były próbą zmiany decyzji USA, które są – jak by nie patrzeć – chyba jedynym gwarantem istnienia Izraela. Mogło coś nie wyjść i swoiste partnerstwo Rosja-Izrael (długo o tym pisać) mocno zatrzeszczało, a zimny ruski szachista Putin dozbraja Syrię w S-300 i poinformował, że wojsko rosyjskie będzie zakłócało systemy elektroniczne izraelskich samolotów.

Nie są to w sumie dobre sygnały dla naszego nieszczęśliwego kraju, bo Bliski Wschód i Środkowa Europa to naczynia połączone. Może być tak, że czekista i Żółtowłosy w Helsinkach dokonali ustaleń.

Ty, WWP – Syria twaja! W parjadkie! Nu, Ukraina, Polsza i drugije tam – eta nam prinadlieżit. A ty, Władimir charaszo znajesz, czto w silosach Redzikowa budut nuki? Nie nada drużitsja z Kitajem, nie nada. Pamni toże, że i w Rumunii my postroili toże takije silosy z nukami dla was.

Jan Nowak, 25 września 2018

*- prosimy wpisać w naszej wyszukiwarce frazę White Helmets i będzie pewne kompedium wiedzy o tej „organizacji”

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o