Jest afera!

Turniej wielkoszlemowy US Open. Gwarantowana faworytka, pełna osobistego uroku, wyszukanej kultury (a’la Harlem), kobiecej, iście filigranowej sylwetki, uogólnionego piękna i w ogóle, Murzynka Serena Wiliams przerżnęła we finale z młodziutką Japonką. Zrobiła więc chamską awanturę sędziemu wyzywając go od złodziei i – co chyba oczywiste w USA – od rasistów. 

Załączona tutaj karykatura australijskiego rysownika wywołała w meRdiach demoliberalnych oczywistą awanturę, a Twitter politpoprawnie zbanował karykaturzystę. My liczymy, że nasz serwer jest na tyle głeboko schowany, że przetrwa spodziewany niebawem atak termojądrowy. /zasc/

„dymek” na karykaturze głosi: – Czy nie możesz po prostu dać jej wygrać?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o