Czuć krew

Sytuacja w Syrii i wokół niej staje się coraz groźniejsza. Jankesi wysłali tam dodatkowych marines i podnoszą krzyk, że prowincja Idlib, gdzie pośród 3 milionów cywilów skryło się nawet i 100 tysięcy głoworiezów, w tym na żołdzie amerykańskim, ma być przez Asada pozostawiona w spokoju, inaczej Amerykanie i akolici zaatakują Syrię. Wywiad rosyjski od wielu dni donosi o przygotowaniach White Helmets do kolejnej prowokacji…

Prowokacji znów w postaci upozorowanego ataku chemicznego dokonanego przez wojska rządowe. Jankesi i ich koalicja, tj. jeszcze Anglia i Francja, właściwie już oficjalnie czekają na ten pretekst, by uderzyć na wojska Asada i infrastrukturę Syrii. Jak silnie zwierane są szeregi tej koalicji, świadczy przymuszenie Niemców do włączenia ich lotnictwa w ten nadchodzący atak. Widać tutaj jak na dłoni „niezawisłość” Bundesrepubliki* względem Ameryki. Szarpaniny gospodarcze IV Rzeszy z USA? W porządku, ok! Kiedy jednak idzie o najżywotniejsze interesy Hegemonaruki pa szwam i do szeregu!

Trump gorączkowo potrzebuje przeniesienia zainteresowania przekaziorów demoliberalnych z jego – coraz mocniej osaczanej osoby – najlepiej na jakąś wojenkę.

Rosja? Rosja jest pewnym znakiem zapytania, ale… Armia ukraińska w najbliższych dniach, według separatystów ma uderzyć na Donbas. To tam Putina ma bardzo zaboleć. Powiedzmy, że tylko głowa…

Chińczycy? Milczą i zgodnie ze swoją strategią małpy spoglądają z gałęzi na ziemię, gdzie groźne drapieżniki skaczą sobie do gardeł. Milczą, ale może też coś szykują? Kiedy rozpalą się dwa wspomniane wyżej konflikty, jeden w Syrii, a drugi w Donbasie, prezydentowi Xi może przyjść na przykład ochota na ostateczne przywrócenie porządku w „zbuntowanej prowincji”, jak ChRL nazywa Tajwan. No, bo niby czemu nie? Jankesi trzeciego frontu raczej będą chcieli uniknąć.

Jeśli idzie o Syrię i Donbas to obstawiam sukces Jankesów. Szczegolnie w wypadku Syrii ich przewaga w strategicznym zarządzaniu (globalną) percepcją jest miażdżąca. A do Donbasu w razie co pośle się wojsko amerykańskie typu proxy. Znaczy naszą niezwyciężoną armię i na przykład takich Rumunów.

Tajwan? Och, to pewno zbyt daleko idąca hipoteza. Niemniej, do tych dywagacji można by jeszcze dodać Strefę Gazy, która wreszcie mogłaby zostać inkorporowana do Erec Israel.

Jan Nowak, 10 września 2018

* – szybciorem guglujemy – Kanzlerakte … i ten fragment naszej niewiedzy mamy poza sobą

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o