U progu III Wojny Światowej

Donald Trump, w swoim postępującym szaleństwie, jest gotów do wydania w przyszłym miesiącu rozkazu zbombardowania irańskich instalacji nuklearnych – podała w piątek telewizja ABC, powołując się na źródła w australijskim rządzie. Austrialijskie oraz brytyjskie służby wywiadowcze mają za zadanie zlokalizować irańskie cele.

Szef Pentagonu Jim Mattis powtarza ostatnio mantrę, że Iran jest siłą destabilizującą cały region, a celem USA jest „zmienić zachowanie Iranu”. Wiele zaczyna wskazywać na to, że Chiny, Rosja i ich sojusznicy, chcą zadać USA i Izraelowi oraz z nimi sprzymierzonym wyprzedzający cios. Ale nie militarny. Zamierzają uderzyć w amerykański prymat dolara nad światem. Świadczy o tym pośrednio wypowiedź Władymira Putina na konferencji prasowej kilka dni temu zakończonego szczytu państw BRICS w Johanesburgu, który de facto obwieścił konsensus między uczestnikami tej organizacji w sprawie wprowadzenia juana jako głównej, światowej waluty rezerwowej i rozliczeniowej, czytaj: -> TUTAJ (dostęp 30 lipca 2018). Chodzi przede wszystkim o rozliczenia transakcji ropą naftową i gazem, z ominięciem Wall Street i londyńskiego City.

Juan jest już od kilku lat jedną z 5 walut rezerwowych w tzw. koszyku walutowym Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW). Dzięki protekcjonistycznej polityce Chin, coraz więcej kontraktów terminowych na ropę naftową rozliczanych jest również w juanie, czytaj: -> TUTAJ (dostęp 30 lipca 2018).

Sukcesywnie, wraz ze wzrostem gospodarczej obecności Chin w Afryce, niektóre kraje afrykańskie, tak jak np. ostatnio Nigeria, przechodzą z dolara na rozliczanie transakcji denominowanych w juanach. 

Chińska waluta ma zostać przywiązana wartościowo do złota – tak, jak kiedyś był przywiązany dolar. Ustanowienie tzw. parytetu złota przez Chiny i Rosję i – być może inne kraje – z nimi sprzymierzone, zaoowocuje ekspolozją wartości tego kruszczcu oraz powiązanych z nimi metali szlachetnych, m.in. srebra i palladu. Rosja, Chiny oraz wschodząca, nowa potęga gospodarcza, Indie od lat uzupełniają zapasy złota w swoich bankach centralnych. Z drugiej strony sukcesywnie i raczej po cichu, wyzbywają się amerykańskich obligacji denomonowanych w amerykańskim dolarze, link -> TUTAJ (dostęp 30 lipca 2018).

Rozliczenia „petrojuanem” pomiędzy krajami BRICS będzie mógł prowadzić utworzony trzy lata temu Nowy Bank Rozwoju (New Development Bank – NDB), z siedzibą w Szanghaju. Upubliczniona właśnie prośba Erdogana o przyjęcie Turcji do grona krajów BRICS oraz zapowiedź zorganizowania spotkania w Stambule z wiodącymi krajami UE, mogą świadczyć o tym, że totalna wojna walutowo-towarowa stanęła u progu i ma szansę wyprzedzić militarne uderzenie Trumpa na Iran.

Ceną za przyjęcie Turcji do BRICS może być też przekonanie Niemiec i Francji, by w nadchodzącej wojnie zachowały co najmniej neutralność – w każdym zakresie. Tak czy inaczej – będzie ona miała, niestety, dramatyczne skutki dla światowowych finansów. Wówczas gdy wymkną się spod kontroli USA. Od tego momentu nic już nie będzie takie, jak kiedyś.

Jerzy Nowacki, 30.07.2018

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o