Białym Hełmom już dziękujemy

Kiedy Jankesi byli żywotniej zainteresowani zaprowadzaniem demokracji w Syrii – oczywiście w drodze jakiejś kolorowej rewolucji skutkującej obaleniem złowrogiego Assada – to namnożyli tam różnych ciekawych formacji.

Niektóre z nich, jak ISIS wyfrunęły im niczym aladynowy dżin z flakona i za cholerę nie chciały (i nie chcą) tam wrócić. Inne, te nieideowe już przestają być karmione.

Po lipcowej imprezce w Helsinkach Amerykanie, skracając światowe fronty konfrontacji z bólem serca pozbywają się Syrii*. Przy tej okazji agencje światowe doniosły, że White Helmets, najdziwniejsza z tamtejszych agenturalnych formacji USA jest likwidowana, a 800 jej bojców jest właśnie ewakuowane przez Żydów do Jordanii. Przykładowy link z AFP -> TUTAJ (dostęp 22 lipca 2018).

Jaczejka pn. Białe Hełmy (White Helmets) składała się z „ochotników” na terenach rebeliantów i nominalnie była nieuzbrojona. Inaczej mówiąc, byli to rebelianci nieuzbrojeni i ubrani w białe hełmy i będący na żołdzie Wuja Sama. Teoretycznie mieli pomagać ludności cywilnej, która – jak to na każdej nowoczesnej wojnie – boryka się z jej skutkami. Jak tam było, tak tam było, pomagali czy też nie, ale Białe Hełmy parokrotnie zasłynęły z błyskawicznego docierania do miejsc rzekomych ataków chemicznych** dokonywanych przez złowrogiego Assada.

Potem, natychmiast wysyłali filmiki do zachodnich agencji meRdialnych. Filmiki częstokroć robione niedoświadczoną ręką, ludziom o lepszym wzroku i lepszych zdolnościach kojarzenia aż nadto udowadniały, że jest do dęta lipa. Światowe meRdia środkowej części rynsztoka znały jednak swoją powinność i umiejętnie robiły mikrocefalom wodę z móżdżków. Potem, jak to było 14 kwietnia 2018, Jankesi (plus niektórzy sojusznicy) przeprowadzali ataki na wybrane obiekty w Syrii. W kwietniu starannie unikano obiektów rosyjskich, a i Syryjczycy też byli doinformowani przez Rosjan (a ci wcześniej przez Amerykanów) o godzinie ataku i obiektach, które będą celami rozreklamowanego uprzednio w przekaziorach ataku.

Zapowiedzi niedobrych czasów dla Białych Hełmów, czasów, kiedy zielone banknoty przestaną płynąć od mocodawcow, miały miejsce już kilka miesięcy temu. TUTAJ <- link do amerykańskiego Newsweek’a z maja tego roku (dostęp 22 lipca 2018).

Nie wdając się w szczegóły, był to komunikat dla bojców, by pakowali manatki, bo reżimowi Syryjczycy szybko likwidujący enklawy rebelianckie mogą im zrobić kęsim. Rzecz jasna posiadacze białych kasków już wcześniej na pewno czuli bluesa i zaczynali szukać rozwiązań.

Kto inny był PRAWDZIWYM ADRESATEM tej informacji. Rosjanie. Po prostu Amerykanie zaczęli robić powykonawcze remanenty w Syrii i nie mieli zamiaru ukrywać tego, co dla świata stawało się jasne – Ameryka wycofuje się z Syrii, a przynajmniej zdecydowanie skraca tam front.

Ta opowieść jest może przydługa, ale Dobra Zmiana, a właściwie to cała klasa polYtyczna w naszym nieszczęśliwym kraju powinna wziąć sobie to do serca. Jankesi na razie z cierpliwością znoszą polskie adresy wiernopoddańcze. Niemniej może przyjść czas, kiedy czołgająca sie przed nimi polska swołocz polityczna dostanie po prostu z kopa i to prosto w ryj.

Kto wie, czy w Helsinkach nie zapadły JUŻ jakieś ustalenia co do dalszych losów naszego bantustanu? Znowu będzie tak jak we wrześniu ’39 i nasze (j)elity uciekną drogą na Zaleszczyki?

Jan Nowak, 22 lipca 2018

* – Bibi Netanjahu na kilka dni wcześniej przed Helsinkami wyjednał sobie podczas KOLEJNEJ wizyty na Kremlu u zimnego ruskiego czekisty Putina, że Rosja, która będzie odgrywała teraz pierwszoplanową rolę w Syrii, zobowiązuje się do trzymania Irańczyków na smyczy przynajmniej na 80 km od granic państwa położonego w Palestynie. Ergo – bezpieczeństwo Żydów ma być jakoś tam przez Rosjan gwarantowane.

** – ostatnio, podczas rzekomego ataku w kwietniu, wojska reżimowe miały ponoć atakować chlorem jakiś – to oczywiste! – szpital zrzucając butle z tym gazem z helikoptera. Sam Andersen by takiej bajki nie był w stanie wymyślić.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o