Gowin watch(dog) #1

Po prostu nie wytrzymaliśmy! Będziemy, jak ten pies łańcuchowy starali się śledzić „dokonania” Jarosława Gowina, który biega za wicepremiera, a w ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego para się m.in. finalnym demontażem szacownej instytucji polskiego uniwersytetu. Wczoraj ten Gigant z Grodu Kraka lub prościej –  Krakówka, ugrzeczniony zawsze pan, niejako ex cathedra określił niezbędności parlaMĘTA (sic!) bantustana pn. Polin odnośnie skorygowania memłanej teraz w Trybunale Konstytucyjnym korekty ustawy o IPN. Korekty, co to rozjuszyła była niepomiernie na początku 2018 r. Żydów, których nowoczesna Religia Holokaustu ma być najświętszą po wsze czasy nie tylko dla mikrocefali, ale i dla przynajmniej 100 proc. reszty populacji globu ziemskiego. Nawet, gdyby ten glob ostatecznie okazał się kompletnie płaski.

ParlaMĘT Polin, w chwili chyba pomroczności jasnej, dopuścił się obrazoburczego świętokradztwa pierwszego stopnia, sytuując tragedię Polaków w II WŚ nieopatrznie obok „dokonań” Wujka Adolfa względem Narodu Wybranego – będącego akurat w jego dyspozycji.

A na czym to, mniej wartościowemu narodowi tubylczemu (copyright antysemitnik I stopnia Stanisław Michalkiewicz) zamieszkującemu teraz Obszar Wisły (copyright Tomasz Gryguć) może teraz zależeć? Tylko i wyłącznie na pieszczeniu każdym sposobem mieszkańców: a/ państwa położonego w Palestynie (copyright antysemitnik I stopnia Grzegorz Braun), b/ sporej części… nowojorczyków. No i właśnie temu służą enuncjacje Giganta z Krakówka po wizycie ad limina do Bibiego w Tel Awiwie.

Przypominamy w tym miejscu, że całkiem niedawno Gowin pielgrzymował ad limina do Muzeum Holokaustu w NY i korzył się przed bardzo ważnymi Żydami z przedsiębiorstw Przemysłu Holokaustu. Zestawienie tych dwóch pielgrzymek Giganta z Krakówka w święte miejsca Izraelitów może być szalenie ważnym sygnałem dotyczącym przyszłej – jak nie wątpimy – świetlanej – przyszłości naszego pielgrzyma.

Wypowiedź Gowina z 29 maja 2018 r. bardzo łatwo znaleźć w Sieci. W googla wpiszmy np.: „Gowin IPN”, google skieruje m.in. do „Rzepy” (link ->TUTAJ dostęp 30 maja 2018). Kiedy już pokonamy wyskakującą brednię RODO, możemy ponapawać się serwilizmem Giganta z Krakówka.

Kiedy ktoś uważnie przeczyta artykuł w Rzeczpospolitej, zauważy, że Gowin na temat ustawy o IPN z izraelskim premierem nie rozmawiał, a nawet sam Binjamin Netanjahu miał do tego nie nawiązywać. Gigant z Krakówka natomiast w sposob prefekcyjny zrozumiał swoją powinność i z gorejącego serca doskonale wytresowanego szczura domaga się korekty ustawy o IPN. Jak mniemamy, w kierunku najżywotniejszych potrzeb Narodu Wybranego.

Jan Nowak, 30 maja 2018

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o