Czaputowicz watch(dog) #7

Nasz faworyt, szef MSZ zdradza objawy rozdarcia wewnętrznego. Ojej, dlaczego, dlaczego? Biedny człowiek, który jest na tyle lotny, iż jak orzeł przez okno nie wyleci, a tutaj nagle starsi i mądrzejsi zmuszają go do schizofreniczego lotu w dwóch kierunkach naraz.

Podczas swej ostatniej bytności za Wielką Wodą nasz pupil spotkał się z hiper jastrzębiem w administracji Żółtowłosego, z Mike’em Pompeo. Trudno sobie wyobrazić, jest to wręcz niemożliwe, aby pionek wasala pn. Polin mógł coś „margnąć” dygnitarzowi suzerena, dodajmy, dygnitarzowi z najwyższej półki.

Oczywistą oczywistością jest to, że sprawie Iranu podpisał się czterema kończynami pod polityką amerykańską. Natomiast przyszpilony, jakie to stanowisko Polin będzie zajmowała na forum Unii Europejskiej w sprawie sankcji wobec Persji, do których Ameryka nie bez trudności przymusza kraje unijne, wił się na tyle niejednoznacznie, że zmylił nawet polskich pismaków.

I tak Interia (link -> TUTAJ, dostęp 29 maja 2018) napisała, że Polin jest przeciwna działaniom UE, które idą w kierunku odrzucenia dyktatu USA.

Natomiast telewizja reżimowa (TVP INFO, link -> TUTAJ, dostęp 29 maja 2018) zrelacjonowała enuncjacje naszego pupila następująco: „Polski minister zaznaczył, że, jeśli chodzi o aspekty gospodarcze, Polska podporządkuje się ściśle stanowisku Unii Europejskiej w kwestii porozumienia z Iranem. Samodzielnie „nie możemy nałożyć sankcji na Iran” – argumentował.

Dokonajmy krótkiego podsumowania bieżącej tfurczości (sic!) Szefa MSZ Polin, Jacka Czaputowicza w kwestiach związanych z polityką (nie)rządu wobec Iranu. Z jednej strony nasz biedaczyna MUSI jeść z najważniejszej ręki, z ręki aktualnego Wielkiego Brata. Z drugiej zaś nie może dawać paliwa folksdojczom w Brukseli, którzy tylko czekają na powinięcie się którejkolwiek z kończyn Dobrej Zmiany starającej się, jak tylko może, o uznanie w oczach owczarków niemieckich – Junkera i Timermansa.

No, co by tam nie mówić, nasz „orzeł” przymuszany do lotu naraz w dwóch destynacjach, znajduje się pomiędzy sierpem Unii a młotem Jankesów.

Jan Nowak, 29 maja 2018

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o