Orły i orlęta POPiS-owego (nie)rządu

Od momentu implementacji uprzedniego superwicepremiera Morawieckiego Juniora na stanowisku premiera w dniu 12 grudnia 2017 r., wiele się w Polsce zmieniło. Przede wszystkim na groźniejsze, bo nawet nie tylko na gorsze. Dobrą Zmianę zastąpiła obłudna i bardziej szkodliwa dla kraju Dobra Zmiana Bis, zakorzeniona politycznie głównie w Platformie Obywatelskiej i jej poprzedniczkach. 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Orły (nie)rządu*

Mateusz Morawiecki, premier, były bankowiec (właściwiej: bankster)

Wiele o nim pisaliśmy. Implementujący amerykańsko-izraelskie interesy w Polsce, skrywa się, dość zresztą nieumiejętnie, pod maską patrioty. Namaszczony na to stanowisko przez b. premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego, zaufanego człowieka Donalda Tuska – przy wsparciu części środowisk żydowskich, tych najbardziej nieprzyjaznych Polsce. O jego rodowodzie  peowskim świadczy m.in. to, że w 2010 r. powołano go w skład Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku . To powinno co najmniej dawać do myślenia.

Jacek Czaputowicz, Minister Spraw Zagranicznych

Chaotyczny minister, słynący z wielu, opisywanych także u nas, wpadek, błędów i działań ewidentnie szkodliwych dla Polski. Całkowicie pozbawiony spójnej wizji prowadzenia polityki zagranicznej, lawirujący niezgrabnie pomiędzy Brukselą a USA. Wywodzi się wprost ze środowisk tzw. opozycji demokratycznej: Komitetu Obrony Robotników (KOR) i Ruchu Wolność i Pokój. Od jesieni 1987 r. uczestniczył w spotkaniach środowisk niezależnych skupionych wokół Lecha „Bolka” Wałęsy, w grudniu 1988 został członkiem Komitetu Obywatelskiego przy Lechu „Bolku” Wałęsie.

Jarosław Gowin, wicepremier, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego 

Na początku lat 90. był przez kilka lat związany ze środowiskiem Unii Demokratycznej i Unii Wolności (poprzedniczki bezpośredniej PO), formalnie do tych partii nie należąc. 2005 r. to kolejne sukcesy Gowina, tym razem otwarcie z ramienia PO, wchodzi do Senatu.  Z kolei w tzw. drugim rządzie Tuska Bronisław „Bul” Komorowski namaścił go na stanowisko ministra sprawiedliwości, ale  długo się na tym stanowisku nie utrzymał. Ścigał się z Tuskiem o stanowisko szefa PO, ale wyścig ten przegrał. Obraziwszy się na świat cały, zakładał kilka kanapowych partyjek, by wreszcie dorobić się własnej, „prawicowej”, w 2015 r.pod nazwą „Polska Razem Jarosława Gowina”, następnie skracając jej nazwę na „Polska Razem” (później „Porozumienie”). Nie przeszkodziło mu to załapać się jeszcze w międzyczasie, na moment na fuchę w BBN u KomorowskiegoW porę wyczuł pismo nosem i pożeglował skutecznie w kierunku zwyciężającego w sondażach PIS. Dalej już wiemy, co było. Bez Gowina ponoć nie byłoby zwycięstwa PIS.

Mydłek i koniunkturalista, uchodzi za sprawnego intryganta i lawiranta, autor chyba najbardziej idiotycznych pomysłów ostatnich lat – przede wszystkim głosowania przez rodziców za dzieci czy Centralnego Dworca Kolejowego. Wprowadził nieco humoru do naszej siermiężnej polityki, kiedy (chyba szczerze?) poskarżył się, że jego pensja 17 tysięcy – jeszcze przed słynnymi podwyżkami dla rządzących – nie starczała mu od pierwszego do pierwszego. Stosowny link -> TUTAJ.

Piotr Gliński, wicepremier, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, profesor

W drugiej połowie lat 90. działał w Wyborczej Koalicji Liderów Ekologicznych, z jej ramienia kandydował bez powodzenia w wyborach parlamentarnych w 1997 r. z listy Unii Wolności (UW), protoplasty Platformy Obywatelskiej. Był członkiem UW od 1998 do 2000. Założyciel partii „Zieloni 2004”. Odznaczony w 2011 r. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Bronisława „Bula” Komorowskiego. W 2016 nieudany premier technicznego rządu PiS. Zwolennik szczególnego traktowania tzw. dziedzictwa kulturowego Żydów w Polsce. Przykładem jest wyasygnowanie 100 mln złotych** na kirkut w Warszawie (szersza informacja -> TUTAJ). Gliński jest również odpowiedzialny za kontrowersyjny zakup kolekcji rodziny Czartoryskich. Tym razem lekką ręką wydano 100 mln euro. O kupnie jachtu dla Kusznierewicza przez zwykłą litość pozwolimy sobie już zmilczeć…

Ciekawą sprawą jest skrywanie przez Glińskiego informacji o żonie, co rzekomo ma być elementem prywatności. Tymczasem Pani Renata Koźlicka-Glińska jest jednym z dyrektorów (źródło informacji -> TUTAJ) Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, której „zasługi” dla Polski mogłyby być materiałem na kilka przewodów doktorskich. Pośród person związanych z tą instytucją mamy takie osoby jak neoliberał Michał Boni (TW „Znak”), Marek Belka, czy nawet nieżyjący już Zbigniew Brzeziński, który jako bliski współpracownik, także nieżyjącego Już Dawida Rockefellera uważany był za osobę wyjątkowo wysoką uplasowaną w amerykańskiej, a więc światowej masonerii. Będąc przy Brzezińskim wracamy na powrót do samego Glińskiego, który – bodaj wg dr Stanisława Krajskiego – współpracował z tymże Brzezińskim. Te rozliczne koneksje obecnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego są chyba powodem tego, że to ministerstwo wydaje się być odrębnym księstwem robiącym własną politykę, politykę niekoniecznie polską.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Orlęta (nie)rządu

Jadwiga Emilewicz, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii

Robi niezłe wrażenie. Na razie –  tylko wrażenie. Według posła PO, Bogusława Sonika, należała m.in. do Platformy Obywatelskiej. Startowała w wyborach do Europarlamentu w 2014 r. z list partii Polska Razem Jarosława Gowina (której była wiceprezesem), z której to startował też Gowin i Adam Bielan; popierana gorąco i otwarcie m.in. przez Jana Rokitę. Jan Maria Rokita, obecnie nieaktywny politycznie, był działaczem najpierw Unii Demokratycznej (UD), potem jej faktycznej następcy, tj. Unii Wolności (UW) i – na końcu – Platformy Obywatelskiej. Niezwykle ambitna, nawet nadzwyczaj ambitna w dążeniu do zajmowania eksponowanych stanowisk politycznych.

Marek Zagórski, Minister Cyfryzacji

Zajmował się w swojej karierze przeważnie… rolnictwem. Powołany w kwietniu 2018 r. Zastąpił na tym stanowisku uchodzącą dość powszechnie za fachową Annę Streżyńską. Dobry znajomy Artura Balazs. Jako członek SKL w wyborach parlamentarnych w 2001 r. został wybrany na posła z okręgu białostockiego, z listy PO. Nie wszedł do Klubu Parlamentarnego PO, a został członkiem koła poselskiego tworzonego przez SKL (wraz z m.in. Arturem Balazsem). Po drodze „otarł” się też o „Samoobronę”. W wyborach prezydenckich w 2010 r. był członkiem komitetu poparcia „Bula” Komorowskiego, oraz zespołu współtworzącego jego program polityczny. Człowiek uchodzący obecnie za człowieka „od Gowina”.

*   *   *

Szczegółową, tak zwaną działalność opozycyjną (tzw. styropianową) wszystkich opisanych pominęliśmy. Styropian to już zaprzeszłość.

Jerzy Nowacki

* – opisane zostały kluczowe postacie;  dane biograficzne opisywanych w większości za „Wikipedią” oraz za oficjalnymi biogramami zamieszczonymi na stronach rządowych.

** – zakładając, że na warszawskim kirkucie jest 1000 grobów, to na remont każdego z nich przeznaczone będzie  średnio 100.000 zł.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o