Miesięczne archiwum: Maj 2018

Gowin watch(dog) #1

Po prostu nie wytrzymaliśmy! Będziemy, jak ten pies łańcuchowy starali się śledzić „dokonania” Jarosława Gowina, który biega za wicepremiera, a w ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego para się m.in. finalnym demontażem szacownej instytucji polskiego uniwersytetu.  Czytaj dalej

Czaputowicz watch(dog) #8

Gdyby chcieć opisać radosną tfurczość (sic!) szefa polskiej (?) dyplomacji, naszego Pupila Jacka Czaputowicza, stajemy wobec nie lada wyzwania i chyba – zamiast podejmowania prób w tym kierunku – lepiej opisać to w sposób lapidarny: CHAOS.

Teraz zrelacjonujmy najnowsze dokonanie resortu w obrębie prawoczłowieczyzmu. Czytaj dalej

Marks w darze od cesarza

Odsłonięcie w Trewirze przez Jean-Claude Junckera, szefa PE, kilkutonowego i  4,5 metrowego pomnika Karola Marksa to surrealistyczny żart chińskich władz. Szczególnie w zestawieniu z faktem, że już ponad ćwierć biliona dolarów warte są udziały, jakie Chińczycy posiedli w przeszło 700 spółkach europejskich. Połowa z nich to firmy przejęte w całości.

Mają m.in. jeden europejski, globalnie działający bank, 4 porty morskie, 6 lotnisk, liczne farmy wiatrowe i 13 drużyn piłkarskich –  w sumie w dziewięciu krajach zachodnioeuropejskich. Trudne do oszacowania, ale więcej niż znaczące, są inwestycje w nieruchomości, w tym w ziemię. Czytaj dalej

Tymczasem mały koncert na baryłkę

Co do tego, że wzmaga się koncert mocarstw nie trzeba nikogo przekonywać. Rosja w tym koncercie pełni rolę nie tylko języczka u wagi. Tymczasem Ameryka Trumpa – w przededniu wojny z Chinami o światową hegemonię – usiłuje krnąbrną Rosję przynajmniej zneutralizować. Osaczanie* rosyjskiego niedźwiedzia nie maleje, a rośnie. Czytaj dalej

Kowal zawinił, powieszą Cygana

Aljazeera właśnie donosi (link -> TUTAJ), że Iran ma zapłacić 6 miliardów dolarów ofiarom 9/11. Tak orzekł amerykański sąd. Jest to dęta lipa, trudno to inaczej ocenić. Hipotetycznymi sprawcami ataku na wieże WTC byli bowiem Saudyjczycy, czyli sunnici. A sunnici żyją z szyitami z Iranu jak przysłowiowy pies z kotem. No, ale to tym gorzej dla faktów. Czytaj dalej