Miesięczne archiwum: Marzec 2018

Czaputowicz watch(dog) #2

Kto robi polską politykę zagraniczną? Kto robi ją nominalnie, a kto naprawdę. Jaką pozycję ciała zajmują nominaci?

Czytaj dalej

Kto po Kaczyńskim?

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Jak otwartym tekstem donoszą meRdia, ruszyła już pełną parą walka o schedę po Jarosławie Kaczyńskim. Naczelnik bowiem chory jest bez żartów, a jak podaje Ewangelista, „Tam gdzie jest padlina, tam gromadzą się i sępy”.

Czytaj dalej

Wybory 2015. Dudę „napompowano” na Facebooku?

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Cambridge Analitica, albo podobna firma mogła uczestniczyć w kampanii wyborczej wcześniej nieznanego Andrzeja Dudy. To oznaczałoby, że obecny prezydent jest w jakiejś mierze tworem kreacji public relations opartym na najpopularniejszym serwisie społecznościowym.

Czytaj dalej

Międzynarodówka lichwiarska „zoperuje” nas umiejętnie

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

(Nie)rząd  Morawieckiego-Juniora wrzuca pieniądze w wór bezdenny pod nazwą Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ). Tym razem we współpracy z Bankiem Światowym. Jak wiadomo, szczególnie ta instytucja nie świadczy żadnych usług w charakterze dobrego wujka.   

Czytaj dalej

Jaki najmita? Wolny? Bezzwłocznie opodatkować!

Pada ostatni chyba już bastion wolnego rynku. Oto (nie)rząd Morawieckiego-Juniora opodatkuje pracę dorywczo pracujących na wsi. 

Kto jest dzisiaj wolnym najmitą? W czasach Marii Konopnickiej był to bardzo ubogi chłop, który musiał imać się każdej pracy by samemu przeżyć i by przeżyła, w sensie nieomal dosłownym jego rodzina.

Czytaj dalej

Kiedy skończy się bezkarność urzędników?

Całe lata robili co chcieli. Andrzej Jakubiak, były szef Komisji Nadzoru Finansowego, a przedtem przyboczny Hanny Gronkiewicz – Waltz w znanym z przekrętów „reprywatyzacyjnych” stołecznym ratuszu, stanie przed prokuratorem. Oby został sprawiedliwie osądzony. 

Czytaj dalej

Gdańsk nadal rozdaje karty. Zawsze znaczone

Jana Krzysztofa Bieleckiego pamiętamy jakże dobrze. Byłego premiera, zresztą. Współzałożyciel KLD (Kongresu Liberalno Demokratycznego), partii, którą zbudowano za niemieckie pieniądze. Toczyło się w tej sprawie jakieś postępowanie i pewnie ktoś, kiedyś umorzył, albo wręcz zapomniano. Mogło tak być, bo gdańskie środowisko sędziowskie jest znane z niezależności i bezstronności. Czytaj – właściwe wyroki załatwia się tam zwyczajowo na telefon.

Czytaj dalej