Miesięczne archiwum: Luty 2018

PPK – parapodatek dobrowolny, inaczej – obowiązkowy

Miłościwie nam panujący (nie)rząd chce Polakom zrobić – jak zwykle – dobrze i „propolsko”. Zarówno pracobiorcy, jak i właściciele firm na przyszłych emeryturach mają nie przymierać z głodu.

Nowatorski, chciałoby się powiedzieć innowacyjny projekt nazywa się Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK). Dorzucając „wdowi” grosz z budżetu – co roku 240 zł do oszczędności na starość, czyli 20 zł miesięcznie – dobroczyńcy nie chcą nas bynajmniej zmuszać, ale tylko zachęcać do dodatkowego oszczędzania. Skoro jeszcze wolno być nieufnym – weźmy to pod lupę. Czytaj dalej

Czy Chińczyk ma czas?

Dość powszechnie uważa się, że Chiny czeka wojna z USA o hegemonię w Świecie. Ameryka jest u szczytu swej potęgi, która wydaje się powoli topnieć. Tymczasem w klasycznej sztuce teatralnej fuzja zawieszona przez scenografa na ścianie w III akcie niechybnie wypali. Kiedy się ma do dyspozycji najpotężnejszą armię w historii – łapa świerzbi. Dodatkowo, dla Trumpa byłby to świetny sposob na okiełznanie ujadającej nań zgrai w samych Stanach.

Ale dajmy sobie spokój z globaliami i zastanówmy się, czy maleństwo pn. Polska może być partnerem Państwa Środka. Czytaj dalej

Nacjonalizacją w Pogotowie

Czy wiecie, że oprócz „państwowego” pogotowia ratuje Polakom życie i zdrowie też 71 podmiotów niepublicznych? Ale, jak się okazuje, to wcale nie jest dobrze. Ma być inaczej. Na pierwszy ogień wytrawiający ma pójść duńska firma Falck . Ma być podobnie jak w PRL. Czyli wszystko jest „nasze”, czyli – „ich” . Bo „oni” wiedzą i zadecydują.

Lobbystami firmy Falck nie jesteśmy, należy jednak odnotować, że z tego, co słychać, zarówno ze stolycy, jak i z tzw. terenu, sprawuje się ten cały Falck na ogół dobrze. Na czas dojeżdża. Sanitariusze karetek są profesjonalni, szybcy i życzliwi. Ale okazało się, że komuś to przeszkadza. Wspomnijmy więc słowa byłej premierki, obecnie na zsyłce bez znaczącego wpływu na rzeczywistość, Szydło Beaty, jeszcze z jej expose:

 – Jest potrzebna państwowa służba tego typu zbudowana na podobnych podstawach co inne, służące ochronie obywateli służby państwowe. Czytaj dalej

Wojna o pieniądz?

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

To nie będzie o książce Hong Songbinga*. Choć obszar rzeczy zdecydowanie pokrewny. Podobnie, jak wizyta tego doradcy rządu Państwa Środka została olana przez naszą (nie)klasę polytyczną, tak i sprawy światowych finansów, które to sprawy idą ku przesileniu, nie rajcują dziennikarzy nad Wisłą. Oni, jak zwykle zajęteci są wyłącznie tematami drugo, a może i trzeciorzędnymi dla świata. Czytaj dalej

Turcja to pies?

Mądry polityk stara się KAŻDĄ trudną sytuację przekuć w sukces. Tyle, że „na dzień dobry” trzeba : a/ być politykiem na serio, b/ mieć kiepełe nie od parady.

Spójrzmy na naszą obecną sytuację, którą można z powodzeniem nazwać wirtualną wojną polsko-żydowską. Kiedy w polskich (?) przekaziorach ogląda się reprezentantów (nie)rządu lub parlaMĘTu, ręce natychmiast wzdłuż szwów spodni opadają w pełnym bezwładzie. Jacy wszyscy oni biedni, zdezorientowani, wystraszeni, skonfundowani i bez pomysłu. Najgorsze dla (j)elit, że znad Potomaku słychać głośne warknięcia Wielkiego Brata, a nie przychodzą iskrówki ze wskazówkami. Przy Alejach Ujazdowskich też personalna zmiana dekoracji i stąd dodatkowe zamieszanie. Zwolennicy teorii spiskowych zauważą pewno, że zamiąch i w jaczejkach policji tajnych i dwupłciowych, które hasają nad Wisłą. Czytaj dalej

Solorze nigdy nie dziękują

Niedawno, po ponad 50-letniej pracy, została zamknięta Elektrownia Adamów w Turku. Nikt z obecnego, politycznego establishmentu, który szedł do wyborów z hasłami „repolonizacji”, nie kiwnął nawet palcem, że w p..du poszedł jeszcze jeden, polski zakład. Podobno nie był rentowny. Podobno nie spełniał wymagań dotyczących zanieczyszczania środowiska. O zgrozo, produkował za dużo dwutlenku węgla!

Jego modernizacja była dla właściciela, pana Zygmunta Solorza, posiadacza jak wieść niesie sporej przygarści swoich paszportów –  nieopłacalna. Czytaj dalej

A dlaczego nie Szwecja?

Okazuje się, że umiejętności urzędników do podłączania się do państwowego kurka są absolutnie nie do przecenienia. Oto, po uruchomieniu przez Naczelnika Państwa procesu „dochodzenia do*” reparacji od Niemiec za II Wojnę Światową znaleźli się szybko chętni do dochodzenia reparacji od Rosji i Ukrainy. Nie wchodząc w szczegóły, odnotujmy tylko dla tzw. porządku, że suma pieniędzy z trzech powyższych źródeł wyniesie równo zero w dającej się przewidzieć przyszłości. Niemniej, ile to krzątaniny wokół tego będzie! Ile artykułów w usłużnych meRdiach! Kto wie, czy jakiś kilku doktoracików nie uda się przy okazji ukręcić?

Za darmo podsuwam pieczeniarzom pewien uzupełniający pomysł. Dlaczego nie starać się od Szwedów reparacji za Potop Szwedzki? 

http://wgospodarce.pl/wideo/46394-co-z-reparacjami-wojennymi-od-rosji-i-ukrainy

Jan Nowak Czytaj dalej

Morawiecki i… Kulczyk

Mateusz Morawiecki, pełniący funkcję premiera RP, autoryzowany postacią swojego ojca Kornela Morawieckiego z Solidarności Walczącej nie jest tak krystaliczną postacią, jaką chce się odmalowywać. Kwestię „Ojca” będziemy jeszcze poruszać, ale tym razem chcemy odsłonić Prawdę, nie zrelatywizowaną pokrętnym twierdzeniem, że „Prawda nie obroni się sama” (słowa Jarosława Kaczyńskiego).

Morawiecki Junior ma nie tylko grzechy w rodzaju aktywnej kolaboracji z Radą Gospodarczą stworzoną przez Jana Krzysztofa Bieleckiego (pod patronatem „profesora” Balcerowicza) za rządów PO-PSL.

Aktywnie jest wmieszany też w ciemne interesy związane z gigantyczna lewizną – tzw. prywatyzacją Ciechu, dochodową kiedyś centralą handlu zagranicznego.

O powiązaniach osoby Morawieckiego-juniora jako pierwsza napisała „‚Gazeta Trybunalska”. Wiem, że dla wielu wyborców PIS i zwolenników „dobrej zmiany bis” może być to trudne do przyjęcia..

http://gazetatrybunalska.pl/2018/02/kto-pozyczyl-kulczykowi-pieniadze-na-zakup-akcji-ciech-u/

Jan Nowak

ZUSS – kolejna dobra zmiana rządu PIS-bis

„Ujednolicenia systemu opłacania składek” to eufemistyczne hasło pod którym nowy nierząd Morawieckiego– Delfina (Juniora) chce nałożyć na Polaków nowy parapodatek. Na wykonawcę został wyznaczony znany i lubiany Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Podobnie jak budżet państwa, ZUSS to dziura bez dna. Na oskładkowanie wszystkich rodzajów umów, również tych o dzieło, nie odważył się nawet reżimowy rząd Tuska ze swoim głównym macherem od finansów, poddanym brytyjskim, Janem Vincentem Rostowskim. Nie odważył się też na likwidację 50 proc. kosztów uzyskania przychodu do tego rodzaju umów, co obowiązuje od wielu lat, stanowiąc jakąś jednak istotną ulgę dla twórców. Czytaj dalej

BOŚ Bank był kiedyś „zielony”. Dziś jest różowo – czerwony

Dowiadujemy się, kochani, o nowych obsadach kluczowych stanowisk w spółkach skarbu państwa. Kolega premier Matti Morawiecki (in. Delfin lub Junior) szaleje, przy tym konsoliduje spółki, które się da. Po co? To historia na później, wymagająca szczególnego „oka” i wejrzenia. Pojawiają się w tych spółkach nazwiska albo mało znane, jakby wybudzone z niebytu, albo też śpiochowate. Lub też takie, co do których reputacji i fachowości można mieć co najmniej duże zastrzeżenia, potwierdzone udokumentowanymi, a nawet publicznie znanymi faktami, wystarczy trochę riserczu.

Najświeższa z nominacji to już obrośnięty kiepską legendą Daniel Obajtek, były wójt Pcimia, i Dolnego i Górnego, władać zaczął PKN Orlen. Posiada szczególne kompetencje w zakresie blokowego wyczyszczania ludzi z pracy. Nabył je jeszcze nawet przed pracą w Energa, gdzie jeden z jego dyrektorów wolał się powiesić , niż pracować z tym chłoptasiem. Jego świeżo wypieczona przez kurską telewizję, rzeczniczka Bugała Ewa, nie wytrzymała presji krytyki ze wszystkich stron i ze względu na swoją oczywistą i (nie)uświadomioną niekompetencję, poszła gdzieś indziej. To dla uspokojenia nastrojów szerokich mas wstrząśniętych jej urodą i ogładą. Kim jest ten Obajtek, łatwo znaleźć w sieci. Niedosmażony przez organa sądowe kryminalista, na którym ciążą zarzuty prokuratorskie.

W cieniu tych i innych jeszcze podobnych, pod czujnym okiem wiadomych służb ze wsi działa (nie pracuje) mniej znany, wybudzony do szczególnych zadań, szef Banku Ochrony Środowiska Bogusław Białowąs. Też czyściciel wszelkiej sztuki bankowej i kolejny „nicnierobiciel”. Bank BOŚ Czytaj dalej